Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Dumping cenowy czy koniec złudzeń o randze zawodu

Opublikowany 2018/01/11

Niestety  większość gmin interpretując ustawę o zamówieniach publicznych ogłasza przetargi wyłącznie przez pryzmat najniższej ceny.  Zjawisko takie powoduje wycofanie z rynku firm, które od lat wykonują wyceny mają duże doświadczenie, co przede wszystkim jest szkodliwe dla samych gmin. Z własnej praktyki widzę, że oszczędność na przetargu (wybór najniższej ceny) może mieć przełożenie na niepowetowane straty wynikające z złych opinii np. błędy merytoryczne skutkujące odwołaniem, ponownym rozpatrzeniem sprawy, czy zaniżeniem lub zawyżeniem wartości majątku komunalnego.

Wszyscy widzimy, że kryterium cenowe nie może być jedynym!

Znacznie ważniejsze kryteria to doświadczenie firmy, zdolność do prawidłowego wykonania zlecenia i to w ustalonym terminie.  Niestety w naszej rzeczywistości gospodarczej zdarza się, że zarówno drogie i tanie usługi wyceny nie mają dostatecznej jakości. Zatem w świadomości nabywców, a szczególnie jednostek samorządowych pokutuje zdanie, że zlecenie operatu szacunkowego drogiemu rzeczoznawcy majątkowemu nie gwarantuje skutecznego przeprowadzenia danej czynności , czy osiągnięcia zakładanego efektu.  Z taki zjawiskiem związana jest także jakość komisji oceniających prace kolegów działające przy różnych Stowarzyszeniach, gdyż jak wynika z historii dwie komisje mogą wydać skrajnie różne opinie, dyskwalifikując lub utrzymując operat szacunkowy w mocy.

Od początku gospodarki rynkowej nie udało się przekonać większości zamawiających do uwzględniania w przetargach wpływu doświadczenia na jakość usługi.  Szczególnie jeśli wycena dotyczy nietypowych rodzajów nieruchomości czy procedur związanych z szacowaniem (np. opłat z tytułu użytkowania wieczystego, opłat planistycznych i adiacenckich).

Niestety wycena nieruchomości trafiła pod strzechy i dzięki wszystkim powstałym szkołom, szkółkom, kursom, a także deregulacji  sprawa szacowania nieruchomości stała się dla wszystkich tak jasna i oczywista, że każdy może ją wykonywać. W powszechnym przekonaniu wystarczy coś wrzucić do worka a określona wartość wyjdzie sama (patrz Cenatorium czy inne spółki świadczące wycenę zza komputera). Dziś każdy uczestnik rynku wie, że do wyceny należy użyć kilkanaście nieruchomości  podobnych i to daje wynika szacowania nieruchomości.

Ocena prawidłowości sporządzenia operatów szacunkowych jest zupełnie nie osiągalna dla zwykłego urzędu, nie mówiąc o szarym obywatelu (zaledwie 10 opinii w skali roku w przypadku województwa wielkopolskiego). Co więcej, nawet jeśli taka opinia jest procedowana, to jej efekt nie daje zamawiającemu gwarancji rozstrzygnięcia o rzeczywistej wartości nieruchomości. A odpłatność za jej wydanie często stanowi wielokrotność wynagrodzenia za sporządzenie operatu szacunkowego w tym zakresie.

Receptą na uzdrowienie takiego stanu może być m.in. certyfikacja umiejętności (gradacja uprawnień) w powiązaniu z obowiązkowymi szkoleniami – głownie na zasadzie warsztatów oraz zmiana sposobu funkcjonowania komisji opiniujących w ten sposób, aby były bardziej powszechne i/lub dawały efekt w postaci wartości nieruchomości.

W tym miejscu chciałbym wskazać na przetargi, w których występują zdecydowane zbyt niskie oferty  nie gwarantujące rzetelnego wykonania zlecenia. Oferty, których poziom odbiega o 50% od kwoty wskazanej przez zamawiającego lub o 30% od średniej ze złożonych ofert należy uznać za cenę dumpingową.  

Jeden z przykładów poniżej:

   

    

Polityka cookies

Ten serwis korzysta z plików cookies do przechowywania informacji na twoim komputerze.

Czy akceptujesz?